Kronikarskie ciągoty odziedziczyłem najwyraźniej po tacie, z wiekiem doszła potrzeba pamięci i może naiwna próba jej ocalenia. Zapisana światłem pamięć o mojej rodzinie sięga roku 1934 roku. Zapraszam...


Sto lat, sto lat, niech żyje Maja nam! A ile to lat już jej minęło? 13?! Gdyby nie to, że urodziła się w roku 2000 i jej wiek bardzo łatwo policzyć, to pomyślałbym chyba, że pomyliłem się w rachunkach! To już 13 lat?! Nie no, przecież jak tak dalej pójdzie, to za 5 lat będzie zupełnie i całkowicie pełnoletnia!